Karlino Osiedle TBS  






             miniatura

Pamiętam czasy, gdy każdy prywatny inwestor podejmujący budowę domu jednorodzinnego, musiał dokładnie realizować wizję  architektów, sprecyzowaną w miejskim planie zabudowy. „Wizja” obejmowała umiejscowienie budynku na działce, jego kształt i nawet kolorystykę. Powstawały całe osiedla prawie jednakowych, równo w stosunku do ulicy ustawionych domów, różniących się tylko wyposażeniem, sposobem wykorzystania wnętrz oraz tzw. małą architekturą sprowadzaną zwykle do rodzaju ogrodzenia, ozdobnych nasadzeń w przydomowym ogródku i ew. altany.

 




System ów nawiązywał do dawnej, państwowej i zakładowej niskiej zabudowy, realizowanej w formie skupisk-osiedli 1-4-rodzinnych domków  – ustawianych jednakowo, „ pod sznurek”. Takie osiedla miały swój urok …i ład. O ostatecznym wyglądzie decydowali zwykle mieszkańcy, ale takie osiedla, oglądane z którejkolwiek strony, z daleka czy z bliska, zawsze dawały wrażenie dobrze uformowanej i uporządkowanej wspólnoty.
Tak wyglądały kiedyś posesje przy Kolejowej, Chrobrego i Brzóski w Karlinie, ale – tak, jak w większości małych miast – zostały wyprzedane i po przeróżnych przebudowach błyskawicznie pięknieją, ale tracą dawny charakter.



Obecnie, każdy właściciel działki budowlanej dobiera projekt wg własnego uznania, dostaje pozwolenie na budowę i …działa wg własnego gustu i możliwości.  Taki system doskonale sprawdza się na terenach wiejskich, gdzie otoczone zielenią zabudowania oddzielone są rozległymi uprawami wyraziście kwitnącego rzepaku, winnicami, niskopiennymi sadami itp. Itd. Często bywa, że takie posesje piękniej wyglądają z daleka niż z bliska.
Na mizernych działeczkach miejskich powstają blisko siebie domy ustawione względem i  siebie i ulicy równolegle, prostopadle a nawet ukośnie, niskie obok wysokich, smukłe obok przysadzistych, z dachami spadzistymi,  łukowymi albo płaskimi, w mocno gryzących się kolorach. Z bliska każda posesja  wygląda pięknie - z daleka ciasnota, pstrokacizna i chaos.



Osiedle TBS przy ulicy 4 Marca w miły dla oka serca i duszy sposób łączy wczorajsze z dzisiejszym. Mimo dość swobodnego rozmieszczenia budynków ma wyraźne cechy wspólnoty. Wygląda ładnie z każdej strony, z góry i z dołu-znad rzeki, z bliska i z daleka. Ale to tylko mój prywatny pogląd :).







Strona główna
Oferta
Materiały
Kontakt