0024. VIII Międzynarodowy Spływ Kajakowy "Parsęta 2009"  
     
 

Lipcowy (po raz pierwszy) termin spływu przypadł na niekorzystny układ pogody. Wg prognoz meteo - przelotne, ale intensywne opady + postępujące, znaczne oziębienie. Stan wody w rzece - nieco powyżej średniej.

 
     
     
     
  2009-07-24 Nad Radwią - Na przystani Wodnik w Karlinie.  
     
                              
                                          Foto - Galeria                                                      Wideo - Fragment w miniaturze  
     
 

W sprawnej, tradycyjnej odprawie, komandor spływu - Pan Zbigniew Manicz, odwołując się do tragicznego wypadku sprzed tygodnia na Pisie, bardzo wyraźnie sprecyzował komandorskie wymagania, jednoznacznie określił niebezpieczeństwa, konieczne środki ostrożności oraz niezbędne formy zachowań na trasie spływu. Takich zaleceń, oraz Radwi i Parsęty, bagatelizować nie należy nigdy. Pełna wypowiedź - w materiale wideo.

 
 

V-ce komandor, Pan Bogdan Bereszyński zaprosił do aktywnego udziału w sprzątaniu szlaku oraz w popołudniowych imprezach integracyjnych na terenie przystani.

 
 

Burmistrz, Pan Waldemar Miśko, po serdecznym powitaniu zasygnalizował zamierzenia dalszego rozwoju kajakarstwa w Dorzeczu. Uczestnikom spływu życzył przyjaznej pogody i atrakcyjnych doznań na trasie.

 
 

Zamykające odprawę słowa "VIII Międzynarodowy Spływ Kajakowy Parsęta-2009 uważam za otwarty" wypowiedziała uczestnicząca w odprawie patronka spływu, Senator RP, Pani Grażyna Anna Sztark.

 
                                    
     
     
  2009-07-24 Radew - Bramka po lewej, ok. 700 m. przed mostem kolejowym k. Nosówka.  
     
                              
                                 Foto - Galeria uzupełniona                                             Wideo - Fragment w miniaturze  
     
 

Na wysokości bramki, na łąkach, trawa do ramion mocno utrudniająca przemarsz , a bramka, która w okresie nabrzmiewania pąków tworzyła wielce oryginalne tło dla nadpływających kajaków, teraz stanowi zwartą kurtynę liści. Trudno poza nią cokolwiek dostrzec. Gąszcz liści przesłonił nawet wymyślnie powyginane nad wodą, tworzące bramkę konary drzewa, uparcie rosnącego na środku rzeki.

 
 

Przy  wietrznej, łagodnej pogodzie bąki dokuczały mniej niż zwykle. Odcinek Białogórzyno-Nosowo słynie z ich aktywności. W upalne dni tną bezlitośnie nie tylko to, co porusza się na łąkach, ale także wszystko, co zdołają dopaść na wodzie. Skąpo odzianych w upalne dni kajakarzy, tną szczególnie ochoczo i bezwzględnie.

 
 

Pokonanie bramki odbyło się dość sprawnie. Nieliczne kajaki z nowicjuszami wpływały wprawdzie na bramkę bokiem, ale po wyłamaniu kilku gałęzi i dość nietypowych manewrach, pokonały bramkę i one. Przydały się życzliwe rady weteranów.

 
     
     
     
  2009-07-24 Radew - "Kolano Żelimuchy".  
     
                              
                                         Foto - Galeria                                                        Wideo - Fragment w miniaturze  
     
 

Zbagatelizowanie zaleceń i rad komandora zemściło się na ostatniej przeszkodzie przed Kolanem Żelimuchy. W manewrujący nad przeszkodą kajak, uderzył następny. Powstała sytuacja bardzo niebezpieczna - manewrujący kajak błyskawicznie poszedł pod wodę z całym wyposażeniem i ...załogą.

 
 

Parę lat temu, w spływie Parsętą, gościłem na pontonie byłego mistrza Polski w podwodnych połowach z kuszą. Ów doświadczony płetwonurek skrzętnie unika podpływania do przeszkód od góry, z prądem rzeki. Zna miejsca, w których wpływająca pod przeszkodę woda nabiera tak wielkiej mocy, że po prostu wkleja człowieka pod przeszkodę. Tam  nawet silni, doświadczeni zawodnicy miewają problemy z wydostaniem się na powierzchnię.

 
 

Nad Kolanem, prąd szybkiej rzeki uwięził na podwodnej części przeszkody kobietę, która pod wodą znalazła się w sposób nagły i absolutnie niezamierzony.

 
 

Nowicjuszom kajakarstwa proponuję wsłuchać się jeszcze raz, bardzo uważnie, w słowa komandora wypowiedziane podczas odprawy. W słowa uczestników wywrotki także.

 
     
     
     
  2009-07-25 Parsęta - Przystań Bardy.  
     
                              
                                          Foto - Galeria                                                       Wideo - Fragment w miniaturze  
     
 

Zanim nadpłynęli kajakarze, nad Parsętę i most Dygowo-Pobłocie nadciągnęła wielka, mroczna chmura. Kajaki i ulewa pojawiły się jednocześnie. Kilka załóg spróbowało schronić się pod mostem - bardzo szybko zrezygnowały. Ulewa trwała - oni wciąż płynęli dalej. Na dziobie, rufie a nawet i w środku wielu kajaków tkwiły ogromne worki ze śmieciami, wyłowionymi z rzeki. Widok niecodzienny, a ilość śmieci zebranych na krótkim etapie - zdumiewająca. Na taki widok stali mieszkańcy Dorzecza mają mocny powód poczuć się nieswojo :-(.

 
     
     
     
  2009-07-26 Parsęta - W Kołobrzegu..  
     
                              
                                          Foto - Galeria                                                       Wideo - Fragment w miniaturze  
     
 

Pogoda nie oszczędzała ich ani na wodzie, ani w obozowisku na lądzie. Na przystani, za halą sportową Milenium-Millenium  (p. Google!), lądowali nieco umęczeni. Ale wytrwali. Po drodze, niejako przy okazji, mimo trudnych warunków, wykonali kawał porządnej roboty. Sądzę, że sponsorzy następnych spływów docenić to potrafią. Sponsorom przede wszystkim, dedykuję tegoroczny zapis.

 
  Do zobaczenia za rok, przy korzystniejszej pogodzie!  
     
  Strona główna Oferta Materiały Kontakt