0016. Morsy w Karlinie.  
     
  2006.04.09  
     
                              
                                    Foto - Galeria miniatur                                                           Wideo - Skrót  
     
 

Świetna impreza - sympatyczny "dreszczowiec", wywołujący dreszcze ...wyłącznie u publiczności :-).                    Temperatura powietrza 7,1˚C. Woda - jak twierdziła jedna z uczestniczek kąpieli - szybka i ciepła jak ...cholera. Chwilami dokuczał wiatr na tyle silny, że nasz ponton płynął pod prąd nawet przy wyłączonym silniku!

 
 

Spotkania Morsów nad Radwią prawdopodobnie wejdą do ich kalendarza. Jeżeli tak się stanie, będzie ciekawie. Jestem przekonany, że z czasem, do amatorów zimowych kąpieli liczniej dołączą mieszkańcy Karlina. Mnie też to kusi, a źródłem pokusy są wspomnienia późnojesiennych, listopadowych kąpieli w Jeziorze Wilkowskim k. Świebodzina. Ich technika była wręcz przeciwstawna technice stosowanej obecnie przez Morsy. W latach 1965-68, ze śp. Stasiem Ostrowskim dojeżdżaliśmy jego skuterem do pomostu, szybko pozbywaliśmy się ubrań i zawsze ten, kto okazał się szybszy, wykręcał wolniejszemu jakiś pobudzający do rewanżu numer i ...zwiewał, jak mógł najszybciej. Gonitwa, czasem uparta i długa, zawsze kończyła się skokiem z pomostu. W wodzie obowiązywało zawieszenie prawa do rewanżu.

 
 

Zawsze, po każdym pierwszym skoku na głowę miałem wrażenie, że przez długą chwilę całe moje ciało oddziela od wody warstewka ciepła, podobna do płomienia opływającego wchodzący w atmosferę meteoryt. To miłe wrażenie zanikało przy wynurzeniu. Ziąb zaczynał podszczypywać skórę, ale wtedy ostro pracowały już nasze ręce i nogi i ...było super.

 
 

Po wielu latach naczytałem się, że takie zachowania były niebezpieczne, podobno narażały na szok termiczny. Teraz, gdy patrzę jak Morsy powoli wchodzą do lodowatej wody, trochę cierpnie mi skóra na plecach, więc oddalam wszelkie pokusy wmawiając sobie, że muszę pozostawać na lądzie, z kamerą i aparatem :-).

 
  Materiały dostępne:  

- folder 381 MB, zawierający 91 fotografii

- DVD z dokumentacją wideo i prezentacją wybranych fotografii (film 19:45 min.)



     




2008.02.10




                                     

                                Foto - Galeria miniatur                                                           Wideo - Skrót




Amatorzy zimowych kąpieli ponownie w Karlinie! W roku 2007 coś nie zagrało - do spotkania nie doszło. Teraz powrócili wzmocnieni sporą grupką młodzieży i co najmniej jednym morsem z Karlina. Wśród osób zmagających się z nurtem Radwi dostrzegłem Pana Stanisława Spaleniaka, emeryta, na co dzień wielce aktywnego organizatora turystyki kajakowej i rowerowej, głównego inicjatora-założyciela Klubu Turystycznego RELAKS w Karlinie. Widuję go rzadko, jeszcze rzadziej rozmawiam, ale zawsze sprawia mi to przyjemność i wiem, że Pan Stanisław, zawsze gdy zechce, potrafi być świetnym kompanem o pogodnym usposobieniu i ciętym dowcipie. W maju 2006, z powodów jak wyżej, to właśnie jego poprosiłem o pomoc w obsłudze spływu pontonowego uczestników międzynarodowego programu współpracy międzyszkolnej Socrates Comenius. Na trasie Kanał Młyński w Karlinie - Wrzosowo płynęli ze mną zachwyceni wiosenną przyrodą i urodą Parsęty nauczyciele z Anglii, Hiszpanii, Włoch i Karlina. Pan Stanisław bez wahania zgodził się poprowadzić jeden z pontonów i - jak stwierdził na koniec - uczynił to z przyjemnością. Jego dzisiejsza obecność w lodowatej wodzie Radwi trochę mnie zaskoczyła, ale nie zdziwiła wcale.



Pogoda dopisała. Mimo pełni kalendarzowej zimy, było równie ciepło jak w kwietniu 2006, podczas spotkania pierwszego.  Przebieg rejestrowałem z brzegu białogardzkiego, po przeniesieniu sprzętu górą, przez most kolejowy. Wciąż kombinuję, kogo najlepiej poruszyć i zachęcić do wykorzystania ostróg tego mostu. Są na tyle wysokie i potężne, że bez najmniejszego szwanku dla rzeki i samego mostu, można po obu jego stronach osadzić na nich lekkie ale bezpieczne i solidne stalowe kładki jednokierunkowe, zakończone schodkami na obu brzegach rzeki. Po wykorzystaniu dźwigu kolejowego do osadzenia na ostrogach najcięższych belek nośnych, cała reszta byłaby łatwa do wykonania i to przy niewielkich nakładach finansowych.



Materiały dostępne:

- folder 314 MB, zawierający 56 fotografii

- DVD z dokumentacją wideo i prezentacją wybranych fotografii (film 8:43 min.)



  Strona główna Oferta Materiały Kontakt